wtorek, 28 maja 2013

Rozdział 2 :))

    Na drugi dzień Anna nie przyszła do pracy , Harry się niepokoił .... Bał się , że coś się jej stało , a nawet nie miał jej numeru telefonu  . Wczoraj nawet nie zdążył poprosić ją o numer , ale Zayn  trochę pomyślał i razem z Harrym poszli do sekretarki i  poprosili o numer Ani . 
- Przepraszam czy mogła by mi pani zająć chwilkę ? - powiedział Zayn . 
- Już , już ... O co chodzi ? - odpowiedziała .. 
- Potrzebuję numeru do Anny Zawistowskiej , to jest pokojówka pracująca w tym hotelu .. - odparł  Zayn . 
- Tak , kojarzę  ale zdaje mi się  , że Panią Anię zwolnili , przykro mi  . - z lekkim smutkiem powiedziała sekretarka . 
- No dobrze , dziękuję . Chodź Zayn musimy się przygotować do koncertu - westchną Loczek . 
   Kilka godzin przed koncertem wszyscy poszli do kawiarni , do tej kawiarni do której Hazzuś poszedł na kawę z Anią .  - uśmiechnął się - ..
Wchodząc do niej zauważył Anię siedzącą na kanapie z jakimś mężczyzną , ucieszył się . Na jego twarzy był namalowany uśmiech , ale do czasu . Ania zaczęła się całować z podejrzanym kolesiem .  Pękło mu serce a zarazem jego uśmiech przeobraził się w szklane oczy ... 
W pewnym momencie Ania odwróciła się i zobaczyła wychodzącego z kafejki Harrego  . Pobiegła za nim . 
- Harry , Harry .. Czekaj ! - wrzasnęła . 
- Zostaw mnie , nie chcę z tobą rozmawiać .. - odparł . 
- To nie ta jak myślisz , no proszę cię , wysłuchaj mnie .. -  
- Porozmawiamy po koncercie , nie chce żebyś mi jeszcze bardziej zepsuła humoru .. - 
-  No dobrze .. - 
Harry wrócił do chłopaków , razem pojechali na koncert .  
Na koncercie było widać , że to polskie fanki są najgłośniejsze , a gdy potrzeba ciszy najcichsze . Chłopcom się podobało , było lepiej niż w Edynburg'u na największej scenie na świecie .. .. 






Ciąg dalszy jutro :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz